19.05.2010 :: 17:17 :: locutionary act (0)








by Borów


: : :

16.05.2010 :: 21:31 :: locutionary act (0)

Re-ak-ty-wacj-ja




by M.


: : :

25.02.2009 :: 18:09 :: locutionary act (0)





by W.


: : :

25.02.2009 :: 18:08 :: locutionary act (0)





by W.


: : :

25.02.2009 :: 18:07 :: locutionary act (0)

Ksiezniczka slonca.




by W.


: : :

25.02.2009 :: 18:06 :: locutionary act (0)





by W.


: : :

11.02.2009 :: 01:21 :: locutionary act (0)

Blisko, blisko, coraz bliżej.












: : :

06.02.2009 :: 13:29 :: locutionary act (0)

Jedna czarna, druga biała, czyli M. i W. na kawie.










by M.


: : :

03.02.2009 :: 22:15 :: locutionary act (0)




by Ewa


: : :

29.01.2009 :: 00:58 :: locutionary act (0)

W. bał się Krecika, a ja uwielbiałam. I płakałam, i złościłam się strasznie kiedy wywieźli go do miasta, zamknęli w wieżowcu w pokoju z dywanem imitującym trawę i kwiatami namalowanymi na tapecie, a on przecież nie wiedział jak się obsługuje windę...




by M.


: : :

29.01.2009 :: 00:55 :: locutionary act (0)

Jeśli kiedyś wiedziałam kim jestem, to tylko przez chwilę. Ta świadomość pojawia się niespodziewanie, na ułamek sekundy i znika równie szybko jak cień przyuważony kątem oka, którego dokładnych konturów nie zdążyłam zarejestrować.
Ból głowy, nieznośne pulsowanie skroni i zimne poty. To ja. Wielogodzinne leżenie w łóżku w objęciach migreny i depresji. Walka z samym sobą, z każdą nieznośnie rozkurczajcą się komórką nerwową powodującą niewyobrażalny ból. Nieznośny sen, który staje się natręctwem.
Mózg nie w tym ciele, w którym powinien być staje się demonem, uwewnętrznionym, gryzącym od wewnątrz, powoli zżerającym i trzewia, i poczucie tożsamości.
Patrzę w lustro i nie poznaję, choć jeszcze niedawno poznawałam. Ciało nie takie jak powinno być. Milijony niepotrzebnych myśli, nie pozwalających na stabilne funkcjonowanie.
Zaśnij, a wtedy przyśni ci się sina ręka zalewająca się krwią albo brat, którego rżniesz do momentu, w którym zaczyna wydzielać wszelkie możliwe fizjologiczne brudy. Zmruż oczy i zapomnij o ciele, którego nienawidzisz.
Nie patrz w lustro.





by M.


: : :

29.01.2009 :: 00:52 :: locutionary act (0)

Gdybym była chłopcem, z pewnością zostałabym rewolucjonistą.




by M.


: : :

29.01.2009 :: 00:34 :: locutionary act (0)











by M.


: : :

29.01.2009 :: 00:32 :: locutionary act (0)

Gej w 3d?



by Borów


: : :

26.01.2009 :: 00:13 :: locutionary act (0)

Oczywiście, że najgorsze nie mogło nastąpić od razu. Wszystko jednak zdawało się powoli składać na spójną całość. Najpierw paraliżujące nerwy światło zmieniało ustawienia w moim centralnym ośrodku nerwowym. Czerwona dotąd bluza wyssana z koloru ukazała szatańskie oblicze krawcowej, która ją uszyła. Jezusa nie oszukasz potworna lampo - pomyślałem. Mnie możesz zwodzić, że bluza jest czarna jak krew Sami Wiecie Kogo. Jezusa jednak nie. Pokrzepiwszy się tą myślą począłem przyglądać się uważniej otoczeniu. Chwila namysłu i chwytam - jestem w kiblu, ale na wyższym wymiarze. Bo niby jak wyjaśnić fakt, że obok muszli klozetowej - bo chyba nieładnie nadużywać słowa kibel - znajduje się czartowskie berło Belzebuba. Jak wyjaśnić wcześniejszy fakt zamiany kolorów. Jak wreszcie wyjaśnić dlaczego kawowy tytoń nie pachnie kawą tylko czymś innym.
Jasne jak słońce, że dwa plus dwa to cztery - wychodzę z czwartego i nie wdaję się w żadne pogaduchy z diabłem, tj. zielonym.
Odtąd unikam słońca.







by Adam


: : :

[main]

2010
5

2009
2
1